sobota, 21 września 2013

Ojj ludzie... - tak mi się jakoś nudzi... Mam do wyboru albo sobie spokojnie siedzieć i obczajać ludzi na fejsie, albo sie uczyć ^^. więc oczywiście wybieram pierwszą wersję :d

Ale z drugiej strony kiedyś trzeba się nauczyć xD

Dzisiaj trochę o pierwszych dniach szkoły:
Oczywiście już w pierwszy (no może drugi) dzień szkoły, mieliśmy zapowiedziane ze trzy sprawdziany i jeszcze więcej kartkówek. Pani od polaka już na trzeciej lekcji pytała...
Więc klasę trzecią zaczęliśmy na całego :p

Kolejna rzecz to pierwsza w tym roku dyskoteka szkolna. Oczekiwana od bardzo dłuuuga ^^
Tłumaczę dlaczego...
Rok temu jakiś pierwszoklasista "zgubił telefon". Telefon miał sie znaleźć do tygodnia po dyskotece. Ale sie nie znalazł i przez to nie mieliśmy przez około pół roku żadnej dyskoteki. Jedyna jaka była to ostatnia dyskoteka dla klas trzecich. Tylko trzecich! (tzw: komers). Niestety żadne młodsze klasy nie miały na nią wstępu... No ale w końcu doczekaliśmy sie tegorocznej, pierwszej dyskoteki szkolnej xD

A teraz tradycyjnie nutka :d
 Jakoś tak sobie Dj Pasmo oglądałam i mi cały czas po głowie chodzi ^^

środa, 11 września 2013

Obóz taneczny 


W końcu mogę umieścić posta na blogu. ^^
Notka czekała od końca sierpnia, aż zostanie opublikowana i w końcu sie udało :p
Nie miałam jak jej wstawić, ponieważ w ostatnią sobotę sierpnia wróciłam z obozu (ale o tym trochę potem),a potem okazało sie, że mi sie komputer zepsuł i do tej pory nie miałam możliwości umieszczania postów na blogu. No dobra, ale teraz wracamy do tematu obozu xD
No to od początku...

Wyjazd zaplanowany był 21.08, gdzieś koło 16 może 17. Jednak zanim wsiedliśmy do pociągu, mieliśmy zajęcia. Zajęcia nie były obowiązkowe. Pewnie dużo osób stwierdziłoby, że zajęcia przed obozem sie nie opylają. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie jeden mały szczegół to też bym "olała"  ten trening. ^^
Ale ten mały szczegół to mianowicie zajęcia z choreografem króla popu - Michaelem Jacksonem - Henrym  Linkiem. Było mega. Przyznam sie, że to było moje pierwsze profesjonalne spotkanie z tańcem od dłuższego czasu. (ostatnie miałam w 2004 roku - w przedszkolu ^^)
Ale wracając do obozu...

No więc, najpierw mieliśmy zajęcia z Henrym Linkiem. Potem po treningu pojechaliśmy na dworzec. Zostało nam czekać na pociąg i ruszać. Jechaliśmy nocą. W przedziale byliśmy po osiem osób. Z całego obozu znałam tylko jedną osobę - moją kumpele, z którą nie miałam przez dłuższy czas kontaktu, ale kilka tygodni przed obozem kontakt wrócił ^^ . Wracając do tematu...
Nie znałam nikogo innego prócz tej mojej kumpeli. Na początku było sztywno. Nie było o czym gadać... zresztą wiadomo, jak zawsze na początku... Potem już się rozkręciło. Poznałam naprawdę zajebistych ludzi...

Kiedy dojechaliśmy tradycyjnie było zakwaterowanie, tzn. najpierw było śniadanko, a potem zakwaterowania....
Po podróży mieliśmy nadzieje na odpoczynek. I był ale nie taki jakbyśmy chcieli. Po obiedzie były zajęcia. Właściwie czego mogłabym sie spodziewać - pojechałam na obóz taneczny ^^ .
Grupa podstawowa (czyli ja :p ) miała mieć dziennie 4h treningu. W moich myślach wyglądało to wtedy tak: " Przez 4h się trochę pomęczymy na parkiecie a potem będzie chillout... ^^ " To też wyobraźcie sobie moje zdziwko kiedy wyszłam z sali koło godziny 1 w nocy ^^
No właśnie xD A, ze byłąm pierwszy raz na tym obozie to nie wiedziałam co i jak... Za to grupa zaawansowana miała treningi do godziny 3 w nocy, więc pozdro :p
No to tak wyglądał pierwszy dzień obozu tanecznego ^^

Potem ogólnie sie rozkręciło. Atmosfera sie rozluźniła. Ludzi - no po prostu zarąbiści... (przy okazji POZDRAWIAM WSZYSTKICH OBOZOWICZÓW <3 )

Nie będę opisywać każdego dnia osobno bo napisałabym książkę -  w skrócie. Mniej więcej wyglądało to tak:
1. śniadanko
2. trening
3. obiadek
4. wyjście na plaże/wyjście na miasto/czas wolny
5. trening
6. kolacja
7. zajęcia do godziny 1/2 w nocy
8. konkursy/zabawy/batelki
9. spanko ^^
tak mniej więcej wyglądał każdy dizeń...
Teoretycznie wychodziło po 9h treningu dziennie.

Jeszcze ostatni dzień zasługuje na większy dokładniejszy opis xD
Oczywiście na początku przygotowywaliśmy sie do wyjazdu (sprzątaliśmy i pakowaliśmy się)
Pod wieczór był jakiś konkurs (mniej więcej codziennie były jakieś konkursy), w którym nagrodą dla zwycięskiej drużyny było wymyślenie zadania dla kadry (instruktorów). No więc po skończeniu ostatniego konkursu instruktorzy mieli wyjść na środek ulicy i zatańczyć Wacking... tak dokładnie - Wacking. Kiedy ich prowadziliśmy w stronę ulicy, dwóch panów instruktorów uciekło nam. Każdy w innym kierunku, ale szybko ich złapaliśmy. Wyciągnęliśmy ich na sam środek ulicy i zaczęli tańczyć. Było mega.
Z TAKĄ EKIPĄ TO WSZĘDZIE !!!

Jeszcze zapomniałam wspomnieć o najważniejszych "atrakcjach" tego obozu. Próczy Henrego Linka mieliśmy warsztaty z KARI z DPS KOLLEKTIV, z RYFĄ i z TEMPSEM. również z gwiazdami sceny tanecznej. Wszyscy byli mega pozytywni. Bardzo sie cieszę, że miałam możliwość się z nimi spotkać i porozmawiać. Zajęcia z nimi dały mi bardzo dużo. I za to im SERDECZNIE DZIĘKUJĘ <3

Po tym obozie na pewno bęę chciała się zapisać na zajęcia do tej szkoły tańca. Powiem szczerze, jakoś nigdy nie myślałam o tańcu tak na poważnie. Stwierdziłam, że jeśli mi się spodoba na tym obozie, to się zapiszę do szkoły tańca.

Ale sie rozpisałam.... no dobra a teraz nutka.... (do niej uczyliśmy sie dancehallowej choreografii ^^ )

      

wtorek, 13 sierpnia 2013

Ahhh te wakacje ^^

Wakacje wciąż trwają i trwają... Już większość mamy za sobą.
Przez pewien czas pogoda była naprawdę cudowna.
Spokojnie można było się opalać. ^^ Było mega gorąco...

Niedawno wróciłam z "wakacji" od babci. Byłam na wsi. Było tak nudno, że mogłam sobie pójść do lasu i policzyć liścia na drzewach.... :) No ale szczerze to tylko spałam, jadłam, słuchałam muzyki i oglądałam TV..
Ale chyba po to są wakacje - żeby spać i odpoczywać ^^

Teraz w piątek mam jechać z mamą i bratem do zakopca.... tez będzie nuda bo jak byłam mała to co roku z mamą jeździłyśmy do Zakopanego...
  
Pod koniec sierpnia czekają mnie prawdziwe wakacje ^^. Całe dwa miesiące na to czekałam. Nie, cały rok szkolny (+ dwa miesiące)  xD
A mianowicie obóz. Szczerze powiedziawszy trochę się tym przejmuje, bo to mój pierwszy obóz. Wakacje zawsze spędzałam z mamą, bratem i znajomymi. Jeżeli obóz mi sie spodoba to od września sie zapisuje na zajęcia xD
Nie mam pojęcia jak to wszystko pogodzę, ale mam nadzieję, że się uda :)
Szczególnie, że teraz, w klasie trzeciej dochodzą tzw. fakultety. Zobaczymy jak to sie potoczy xD


No a podsumowując, myślę, że wakacje to super sprawa - każdemu należy sie odpoczynek...

PEŁEN CHILLOUT ^^


No dobra a teraz tradycyjnie nutka..
 

niedziela, 14 lipca 2013

Historia Jamajki

Dzisiaj będzie druga część notki o jakże cudownej Jamajce, dotycząca historii tego wyspiarskiego państwa^^

 

HISTORIA JAMAJKI 

 Jamajka została odkryta w 1494 roku przez Krzysztofa Kolumba. Pierwsi mieszkańcy wyspy to ludy tubylcze m.in. Arawakowie, którzy nazwali ją Xaymaca. Z kolei jako pierwsi skolonizowali ją Hiszpanie nadają jej nazwę Santiago. Ze względu na brak rąk do pracy kolonizatorzy zaczęli sprowadzać na wyspę mieszkańców Afryki, którzy byli wykorzystywani do niewolniczej pracy na plantacjach Indian. 

W XVII wieku na Jamajkę zaczęli przybywać inni Europejczycy m.in. Holendrzy, Anglicy czy Francuzi. Zajmowali się oni piractwem i przemytem. Miasto Port Royal stało sie ich główną siedzibą, jak i schronieniem. Ta "zabaw" skończyła sie wraz z trzęsieniem ziemi (1692 rok). W 1655 roku wyspę zajęli Brytyjczycy. W 1670 roku na mocy postanowień traktatu zawartego w Madrycie, Hiszpania zrzekła sie wyspy. Po wymianie Jamajki za San Domingo zaczął się stopniowy rozwój gospodarczy. W 1692 roku zostało założone miasto Kingston (przez Brytyjczyków), które od 1872 roku jest stolicą pięknej Jamajki. W 1780-1787 roku z głodu zmarło około 15tys. niewolników. 

Niewolnictwo murzynów na wyspie zniesiono w 1833 roku. W 1865 wyspa uzyskała konstytucje, która nadała jej status kolonii i utrzymywana była do 1945 roku. W tym samym roku na Jamajce urodził sie Bob Marley - znany Jamajski muzyk, który szerzył muzykę reggae. W latach 60-tych XX wieku wielu wyznawców zyskał powstały wcześniej na wyspie Ruch Rastafarian. Żądali oni przeniesienia ludności murzyńskiej spowrotem do Afryki. Za swojego władcę uznali cesarza Etiopii - Hajle Sellasje. 

1962 roku, 6 sierpnia, Jamajka uzyskała niepodległość i stała sie monarchią konstytucyjną należącą do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. 

Jamajka jest ojczyzną muzyki reggae, ska, dub i dancehall.





















































































































No a teraz nutka.... ^^
















źródło informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jamajka

niedziela, 7 lipca 2013

Jamajka - wprowadzenie

Jamajka 


Ten i następny post poświęcony będzie Jamajce.
 Na początek będzie krótko i na temat :d

Jamajka to wyspa, ale też państwo o tej samej nazwie, położone na Morzu Karaibskim.
                    Leży w archipelagu Wielkich Antyli. Stolicą Jamajki jest Kingston.
 Ten niewielki kraj cechuje sie wyżynowo - górzystym krajobrazem i tropikalnym klimatem.


Jamajka poprzez wody terytorialne od północy graniczy z Kubą, a od północnego-wschodu z Haiti. Linia brzegowa wyspy jest dobrze rozwinięta, osiąga długość 1022km.

Poza główną wyspą, do Jamajki należą niewielkie wyspy: Pedro Cays i Morant Cays. Największe rzeki przecinające tą klimatyczną wyspę to: Rio Cobre i Rio Miho.
Głównymi i jakże cennymi gatunkami lasów równikowych porastającymi to egzotyczne miejsce są mahonie, hebany i palisandry. Wybrzeże w wielu miejscach porastają tzw. lasy namorzynowe. Charakterystycznym drzewem Jamajki jest mahoe, powszechne są także palmy.

Teraz kilka zdjęć xD









To była pierwsza, krótka część o Jamajce.
Druga będzie dłuższa. Dotyczyć będzie historii tej pięknej i klimatycznej wyspy jaka jest Jamajka.

 No a teraz nutka... coś prosto z Jamajki ^^













piątek, 5 lipca 2013

Troche z życia...

Dzisiaj trochę z mojego życia.

Ostatnio miałam taki problem z jednym kolega (wydawałoby sie że z przyjacielem, ale do tego chyba było baaardzo daleko). Wydawał sie spoko, ale czas ludzi zmienia, a może to my po prostu ich bardziej poznajemy.... kto wie - może.
Nasza znajomość trwała około 2 albo 3 lat. Na początku było fajnie. Dobrze sie dogadywaliśmy, a nawet bardzo dobrze. No niestety, wszystko co dobre kiedyś sie kończy - nasz znajomość sie skończyła, kilka dni temu. Dlaczego? Juz tłumaczę...

Któregoś tam dnia sobie rozmawialiśmy na fb jak normalni ludzie,a z racji tego, że dawno ze sobą nie rozmawialiśmy to fajnie sie rozmawiało. Rozmowa szła w dobrym kierunku, ale do czasu. Jak wspomniałam mu o moich znajomych, o takiej tam szkolnej paczce.... zaczęło sie....
Zaczął ich wyzywać. Nie było by w tym nic złego, gdyby ich znał, ale on ich nie zna. Nigdy ich nie poznał. Mimo to zaczął ich wyzywać. Wiedział, że ja nie lubię takiego zachowania. No i jakoś tak sie potoczyło, że nie wytrzymałam i postanowiłam zakończyć tą znajomość.
Znajomość była całkiem spoko. On mnie wspierał, martwił sie o mnie i ogólnie było git, no ale cóż.

Z drugiej strony bardziej poznałam jedną koleżankę i kolegę więc nie jest tak źle.

 Czasami trzeba coś poświęcić, żeby coś zyskać.   

Kto by pomyślał - znamy sie już około 5 lat, a dopiero teraz sie bardziej zakumplowaliśmy ^^

a teraz taka moja złota myśl ^^

Jeżeli ktoś bez powodu ma wyjebane na moich znajomych, 

których nie zna, 

to ja mam na niego wyjebane podwójnie"  



No to by było na tyle mojego życia, a teraz tradycyjnie nutka xD......


 

piątek, 28 czerwca 2013

Dzisiaj był ostatni dzień szkoły....
Ja zakończyłam 2 klasę gimnazjum i szczerze powiedziawszy nie za bardzo mi sie spieszy do klasy 3 ^^

Z racji tego że sie skończył rok szkolny, rozpoczęły sie upragnione wakacje xD

Jeszcze nie do końca wiem gdzie je spędzę ale jedno jest pewne - końcówkę spędzam na obozie tanecznym. Liczę na dobrą atmosferę, odjechanych ludzi, no i mega chillout (wyrażony przez zajęcia taneczne xD )
 Pewnie jak co roku troche u rodziny, no i oczywiście na moim zacnym osiedlu :)

 No a na dobre i miłe rozpoczęcie wakacji macie pozytywną nutkę xD

środa, 26 czerwca 2013

Budapeszt - zdjęcia

  Kiedyś miałam dodać zdjęcia z Zielonej Szkoły... przyznam szczerze że zapomniałam ^^

A teraz kilka słów o Budapeszcie:

Budapeszt jest stolicą Węgier i jednocześnie największym miastem w tym państwie. Jest położony w północnej części kraju nad Dunajem. Został stworzony w latach 1872- 73 z trzech połączonych ze sobą miast: Budy i Obudy na prawym brzegu Dunaju oraz Pesztu – na lewym.
Budapeszt to jedna z najważniejszych metropolii Europy Środkowej, a także 8. najludniejsze miasto Europy. Stanowi wielki ośrodek kulturalny i naukowy.

No dobra a teraz zdjęcia :D



























 
   


 Tyle wystarczy xD

A teraz jak zawsze nutka ale tym razem nie z reggae :)




sobota, 8 czerwca 2013

Dzisiaj o Naruto ^^

Chyba każdy otaku zna anime czy choćby mangę "Naruto".
Jest jedną z bardziej znanych mang wydawanych w magazynie "Weekly Shonen Jump". Stworzona przez Masashiego Kishimoto.
Manga została opublikowana pierwszy raz w roku 1999 przez wydawnictwo Shueisha - japońskiego tygodnika Shonen Jump. W Polsce wydawana jest przez Japonica Polonica Fantastica. Natomiast anime swoją premierę miało w 2002 roku w telewizji TV Tokyo i sieci telewizji satelitarnej Animax. Z klei swój debiut w telewizji polskiej "Naruto" miał na kanale Jetix oraz Disney XD od 12 lutego 2007 roku w polskiej wersji językowej. Pierwsza seria trwała 220 odcinków, a pierwszy sezon drugiej serii "Naruto Shippuuden " rozpoczął się 15 lutego 2007. Druga seria jak do tej pory nadal sie ciągnie. Nowe odcinki mozna oglądać na portalu SHIPPUUDEN.PL (pojawiają sie co tydzień).

Historia opowiada o Naruto Uzumakim - młodym shinobi, który bezprzerwy szuka uznania i szacunku wśród mieszkańców Konohy oraz sposobu na zostanie Hokage – przywódcą i jednym z najsilniejszych ninja w swojej wiosce. Naruto wychowuje sie sam, Jego rodzice umarli ratując wioskę przed Kyuubim - Dziewięcioogoniastym Lisim Demonem. Ojciec Uzumakiego - Minato Namikaze był 4-tym Hokage. Matka chłopca nazywała się Kushina Uzumaki i pochodziła z Kraju Wiru. Była Jinchuuriki Kyuubiego. Chcąc ochronić rodzinę, przyjaciół i wioskę Minato zapieczętował demona w swoim nowonarodzonym synu co przypieczętowało los Naruto. Tak jak jego matka, stał sie Jinchuuriki Lisiego Demona przez co ludzie z wioski gardzili nim. Nienawidzili go, gdyż uważali go za Kyuubiego we własnej postaci. Przez całe swoje życie Naruto musiał sobie radzić sam, nie miał przyjacół, nikogo bliskiego. Rozrabial w wiosce by być zauważonym. Był samotny. Gdy ustąpił do Akademii Ninja poznał Sasuke Uchihe, którego uznał zarówno a rywala jak i przyjaciela. Poznał tez Iruke Umino - nauczyciela w akademii który później stał sie kimś na kształt ojca. Do klasy z Naruto chodizła też Sakura Haruno, która była pierwszą miłością naszego bohatera.

Przd egzaminem na Chunina Naruto, Sasuke i Sakura utworzyli drużynę 7 pod opieką Kakashiego Hatake.
W ten sposób Uzumaki zyskał przyjaźń, Niestety sielanka nie trwała długo. Podczas II etapu egzaminu drużyna 7 wpadła na Orochimaru - Jednego z Trzech Wilekich Saninów oraz zbiegłego shinobi z Konohy.
Orochimaru "dał" Sasuke tzw. przeklętą pieczęć i powiedział, że jeśli chce zyskać więcej mocy, aby sie zemścić na bracie musi do niego przyjść.
A co nasz Sasuke zrobił - poszedł. W ten oto sposób Konoha utraciła jednego z lepszych ninja, a Naruto utracił najlepszego przyjaciela. Mimo, że Sasuke olał swoich towarzyszy Uzumaki postanowił sprowadzić go spowrotem do wioski. Przez cały czas do tego dąży. Czy mu sie uda to sie okaże ^^

O drugiej serii napisze następnym razem... :)

No dobra, trochę sie rozpisałam...


Teraz nutka, ale tym razem będzie coś z "Naruto"  ^^
Naruto - opening 8 (full)


wtorek, 4 czerwca 2013

Długo mnie nie było, bo troche sie działo....
Na długi weekend wyjechałam nad morze i takie tam, ale mniejsza - nie ma sie czym chwalić :)
Do tego wszystkiego pani od polaka dala nam lekturę i sie w porę skapnęłam że należy ją przeczytać - miałam 4 dni, a czytanie nie idzie mi szybko ^^ no ale sie udało xD
Tak więc trochę o tej że lekturze.

Mieliśmy wybrać jakąś o uzależnieniach... chciałam przeczytać "Przetrąceni" ale no cóż - nie mogłam znaleźć tej książki więc wzięłam pierwszą lepszą. Akurat w ręce wpadła mi książka " My, dzieci z dworca ZOO". Nie paliłam sie do czytania jej, ale żeby nie być kompletnie zielona z tematu zaczęłam ^^
Po kilku stronach strasznie mnie wciągnęło...

Książka opowiada o nastolatce która jako dwunastolatka zaczęła palić hasz, a mając trzynaście lat sięgnęła po herę. Przedstawione jest w prost życie narkomanów z różnych środowisk. Utwór został napisany na podstawie relacji głównej bohaterki - Christiane F. - dziewczyny z Berlina Zachodniego, a także na podstawie relacji jej matki, policjantów oraz pedagogów.

Osobiście uważam, że jest to bardzo ciekawa książka, którą warto przeczytać. Wciąga i daje nieźle do myślenia.



















No dobra koniec o książce - macie nutkę ^^


  

wtorek, 21 maja 2013

Trzy kolory...

                         ZIELEŃ, ZŁOTO I CZERWIEŃ

Jak to u mnie często bywa - nie mam weny twórczej.... więc dzisiaj będzie o reggae, a dokładniej o kolorach związanych z tą muzyką. 

 

Krótko i na temat... Co właściwie oznaczają?


ZIELONY - oznacza ziemię, ląd Afrykański zniszczony przez kolonizacje.

ŻÓŁTY - oznacza złoto i bogactwa zagarnięte przez kolonistów.

CZERWONY - oznacza krew przelaną podczas walk z najeźdźcą.


to by było na tyle... łapcie nutkę ^^


piątek, 17 maja 2013

Wczoraj koło 22 wróciliśmy z zielonej szkoły.
Mimo, że dzisiaj spałam do 11 to i tak jestem mega zmęcozna.

Byliśmy w Budapeszcie. 
Nasza zielona trwała 3 dni. Strasznie dużo zwiedzaliśmy. Cały dzień poza hotelem. Nasz dzień wyglądał miej więcej tak:
1. Wstajemy.
2. Śniadanie (o 8.00)
3. Zwiedzanie (od 9.00)
4. obiado-kolacja (o 19.00)
5. Jakaś tam wieczorna atrakcja
6. powrót ( koło 22.00)
7. cisza nocna
a o której spać - to różnie xD

Mimo tak krótkiego pobytu było zarąbiście, żeby nie powiedzieć zaje.... (no wiadomo o co chodzi) :)

Jechaliśmy około 7h. Droga była długa, ale nie było nudno. Z nasza klasą nie da sie nudzić ^^
Byliśmy z klasą B co podwajało faze xD

Dobra nie bedę sie rozpisywać bo za dużo tego wszystkiego było. A następny post może jak sie uda dodam trochę zdjęć xD


KORZYSTAJĄC Z TEJ OKAZJI - DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA TE CUUUDNE 3 DNI <3

a teraz nutka... ^^




niedziela, 12 maja 2013

znowu nie mam co pisać ^^

no cóż... to może tak w skrócie co sie ostatnio wydarzyło lub wydarzy  xD









Właśnie skończyłam całą serie Bleach oglądać i muszę przyznać, że to było coś....
Nie mogłam sie doczekać ostatnich wydarzeń bo byłam ciekawa jak to sie potoczy :)








 No teraz coś ze szkoły xD
Za dwa dni jedziemy z klasa na zieloną szkołę do Budapesztu.... nie ukrywam że nie pasuje mi godzina zbiórki ( 4.45 -_-) ale jakoś może wstanę... Mam tylko nadzieję że pogoda dopisze xD
Może jak mi sie uda to "zdam relacje" z zielonki xD

środa, 8 maja 2013

Cos co praktycznie zawsze poprawia humor - MUZYKA

Dzisiaj będzie o czymś co chyba każdy lubi ^^ - O MUZYCE

Jak każdy wie istnieje wiele rodzajów muzyki. Jazz, pop, rock, metal, reggae, klasyka i wiele, wiele innych.
Każdy ma swój styl i każdy słucha czegoś innego. Właśnie dlatego świat jest ciekawy.

 Ale czym właściwie jest muzyka i jakie ma dla nas znaczenie?

Nie chodzi mi o definicje z encyklopedii, wikipedii czy innych źródeł. Dla każdego ma ona inne znaczenie i inaczej wpływa na życie.
Dla niektórych jest po prostu rozrywką, dla innych opisem obecnego stanu, albo uczuć. Jeszcze inni traktują muzykę jak "tło" dla wspomnień. Są także osoby dla których muzyka jest pracą. Dużo osób traktuje muzykę jak ucieczkę od szarej rzeczywistości.

Czasami próbuje sobie wyobrazić jakby wyglądał świat bez muzyki i powiem szczerze - jakoś nie dam rady sobie tego wyobrazić ^^

Jak już mówiłam wcześniej, każdy słucha innego rodzaju muzyki. Ja słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho, jednak głównie jest to reggae. Co prawda w klimacie jamajskich rytmów jestem od około dwóch lat to nie wyobrażam sobie życia bez reggae. ^^
W złych chwilach wystarczy włożyć słuchawki i mieć wszystko głęboko... gdzieś :)
Kiedy jestem przygnębiona, włączam reggae i nie ma co - dostaje porządną dawkę pozytywnej energii.


Piszcie w komentarzach jaką muzykę słuchacie i jeżeli jest ważna w waszym życiu to dlaczego. :)


A teraz łapcie pozytywną nutę ^^
 
Maleo Reggae Rockers - Alibi




niedziela, 5 maja 2013

Ostatnio jakoś nie mam weny żeby coś pisać ale w najbliższym czasie postaram sie coś wymyślić ^^

Więc narazie zapodam kilka ciekawych AMV

Naruto
(Three Days Grace - "Gone Forever")
 http://www.youtube.com/watch?v=eBecweNj-Yk








Naruto Shippuuden
(Kutless - "Promise of a lifetime)
 http://www.youtube.com/watch?v=qhY_xK9pJjM









Fairy Tail
http://www.youtube.com/watch?v=eckmwr1K2uU









Bleach
(Red - "Break me down")
http://www.youtube.com/watch?v=BtR9dnzzzPI



Jak macie jakieś ciekawe propozycje AMV (głównie z tych anime) to podawajcie w komentarzach ^^

czwartek, 25 kwietnia 2013

"Naruto Shippuuden the movie: Road To Ninja"



Dzisiejszy post będzie dotyczył anime, a mianowicie "Naruto".

Od jakiegoś czasu większość fanów czekała na najnowszy film  -
"Naruto Shippuuden the movie: Road To Ninja ". Wczoraj film ten miał premierę na Bluray i  DVD w japońskiej wersji. Teraz już wystarczyło czekać na polskie lub angielskie napisy. Na szczęście niezawodny portal o tematyce Naruto ( shippuuden.pl ) zabrał sie za to od razu. ^^ ( za co im gorąco dziękuję )   :)

Nie ukrywam byłam bardzo ciekawa tego filmu. Zaraz jak się dowiedziałam, że cały film jest już na ich portalu z polskimi napisami odrazu wzięłam sie do oglądania.
Tak więc jestem już po seansie i moge powiedzieć, że film Naruto Shippuuden: Road To Ninja spełnił moje oczekiwania w 100% - nie w 200%. ^^

Jak w każdym swoim dziele - Masashi Kishimoto zapewnił nam moc wrażeń... Był mnóstwo ciekawych walk. Można było się pośmiać a czasami nawet wzruszyć....

A tu macie krótką zapowiedź filmu (z angielskimi napisami)
i tak na koniec...
GORĄCO POLECAM!!! ^^

wtorek, 23 kwietnia 2013

Siemka :)

Dzisiaj postanowiłam opisać krótko dzisiejszy dzień.
Jak wiadomo przez te najbliższe trzy dni (poczawszy od dzisiejszego) trzecioklasiści piszą testy. ( oczywiście życzę im powodzenia ^^ ). Z kolei my drugoklsiści mamy wolne. Postanowiłyśmy z koleżankami sie spotkac. Poszłyśmy więc do jednej z nas. Jak zwykle nam odwalało i to nieźle ale to szczegół. :)
Zamówiłyśmy pizze, obczajałyśmy ludzi na fb. Ogólnie takie ploteczki.

może nie jest to jakiś super, ciekawy post, ale było super. Dziękuję im za ten dzień <3


No a teraz jakaś dobra nutka na deszczowy wieczorek.. ^^

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Tak na początek...

Cześć wszystkim!

Jestem Karina. Mam 15 lat.
To mój pierwszy blog i liczę na to, że pomysł wypali. :)

Na początek kilka krótkich informacji o czym bedę pisać.
zamierzam pisac o moich przemysleniach - taka moja filozofia.
Ale nie tylko. Znajdą sie tu także notatki o moich zainteresowaniach. Krótko mówiąc o tym co kocham - muzyka, anime i manga. Bedę rówinież pisała troche o moim własnym życiu. Nie mam pojęcia jak często będę dodawać posty, ale postaram sie dodawać je regularnie. W ciągu roku może z tym być problem, ale myśle że w wakacje bedzie luźno.



Życzę miłego czytania :)