Obóz taneczny
W końcu mogę umieścić posta na blogu. ^^
Notka czekała od końca sierpnia, aż zostanie opublikowana i w końcu sie udało :p
Nie miałam jak jej wstawić, ponieważ w ostatnią sobotę sierpnia wróciłam z obozu (ale o tym trochę potem),a potem okazało sie, że mi sie komputer zepsuł i do tej pory nie miałam możliwości umieszczania postów na blogu. No dobra, ale teraz wracamy do tematu obozu xD
No to od początku...
Wyjazd zaplanowany był 21.08, gdzieś koło 16 może 17. Jednak zanim wsiedliśmy do pociągu, mieliśmy zajęcia. Zajęcia nie były obowiązkowe. Pewnie dużo osób stwierdziłoby, że zajęcia przed obozem sie nie opylają. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie jeden mały szczegół to też bym "olała" ten trening. ^^
Ale ten mały szczegół to mianowicie zajęcia z choreografem króla popu - Michaelem Jacksonem - Henrym Linkiem. Było mega. Przyznam sie, że to było moje pierwsze profesjonalne spotkanie z tańcem od dłuższego czasu. (ostatnie miałam w 2004 roku - w przedszkolu ^^)
Ale wracając do obozu...
No więc, najpierw mieliśmy zajęcia z Henrym Linkiem. Potem po treningu pojechaliśmy na dworzec. Zostało nam czekać na pociąg i ruszać. Jechaliśmy nocą. W przedziale byliśmy po osiem osób. Z całego obozu znałam tylko jedną osobę - moją kumpele, z którą nie miałam przez dłuższy czas kontaktu, ale kilka tygodni przed obozem kontakt wrócił ^^ . Wracając do tematu...
Nie znałam nikogo innego prócz tej mojej kumpeli. Na początku było sztywno. Nie było o czym gadać... zresztą wiadomo, jak zawsze na początku... Potem już się rozkręciło. Poznałam naprawdę zajebistych ludzi...
Kiedy dojechaliśmy tradycyjnie było zakwaterowanie, tzn. najpierw było śniadanko, a potem zakwaterowania....
Po podróży mieliśmy nadzieje na odpoczynek. I był ale nie taki jakbyśmy chcieli. Po obiedzie były zajęcia. Właściwie czego mogłabym sie spodziewać - pojechałam na obóz taneczny ^^ .
Grupa podstawowa (czyli ja :p ) miała mieć dziennie 4h treningu. W moich myślach wyglądało to wtedy tak: " Przez 4h się trochę pomęczymy na parkiecie a potem będzie chillout... ^^ " To też wyobraźcie sobie moje zdziwko kiedy wyszłam z sali koło godziny 1 w nocy ^^
No właśnie xD A, ze byłąm pierwszy raz na tym obozie to nie wiedziałam co i jak... Za to grupa zaawansowana miała treningi do godziny 3 w nocy, więc pozdro :p
No to tak wyglądał pierwszy dzień obozu tanecznego ^^
Potem ogólnie sie rozkręciło. Atmosfera sie rozluźniła. Ludzi - no po prostu zarąbiści... (przy okazji POZDRAWIAM WSZYSTKICH OBOZOWICZÓW <3 )
Nie będę opisywać każdego dnia osobno bo napisałabym książkę - w skrócie. Mniej więcej wyglądało to tak:
1. śniadanko
2. trening
3. obiadek
4. wyjście na plaże/wyjście na miasto/czas wolny
5. trening
6. kolacja
7. zajęcia do godziny 1/2 w nocy
8. konkursy/zabawy/batelki
9. spanko ^^
tak mniej więcej wyglądał każdy dizeń...
Teoretycznie wychodziło po 9h treningu dziennie.
Jeszcze ostatni dzień zasługuje na większy dokładniejszy opis xD
Oczywiście na początku przygotowywaliśmy sie do wyjazdu (sprzątaliśmy i pakowaliśmy się)
Pod wieczór był jakiś konkurs (mniej więcej codziennie były jakieś konkursy), w którym nagrodą dla zwycięskiej drużyny było wymyślenie zadania dla kadry (instruktorów). No więc po skończeniu ostatniego konkursu instruktorzy mieli wyjść na środek ulicy i zatańczyć Wacking... tak dokładnie - Wacking. Kiedy ich prowadziliśmy w stronę ulicy, dwóch panów instruktorów uciekło nam. Każdy w innym kierunku, ale szybko ich złapaliśmy. Wyciągnęliśmy ich na sam środek ulicy i zaczęli tańczyć. Było mega.
Z TAKĄ EKIPĄ TO WSZĘDZIE !!!
Jeszcze zapomniałam wspomnieć o najważniejszych "atrakcjach" tego obozu. Próczy Henrego Linka mieliśmy warsztaty z KARI z DPS KOLLEKTIV, z RYFĄ i z TEMPSEM. również z gwiazdami sceny tanecznej. Wszyscy byli mega pozytywni. Bardzo sie cieszę, że miałam możliwość się z nimi spotkać i porozmawiać. Zajęcia z nimi dały mi bardzo dużo. I za to im SERDECZNIE DZIĘKUJĘ <3
Po tym obozie na pewno bęę chciała się zapisać na zajęcia do tej szkoły tańca. Powiem szczerze, jakoś nigdy nie myślałam o tańcu tak na poważnie. Stwierdziłam, że jeśli mi się spodoba na tym obozie, to się zapiszę do szkoły tańca.
Ale sie rozpisałam.... no dobra a teraz nutka.... (do niej uczyliśmy sie dancehallowej choreografii ^^ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz