piątek, 5 lipca 2013

Troche z życia...

Dzisiaj trochę z mojego życia.

Ostatnio miałam taki problem z jednym kolega (wydawałoby sie że z przyjacielem, ale do tego chyba było baaardzo daleko). Wydawał sie spoko, ale czas ludzi zmienia, a może to my po prostu ich bardziej poznajemy.... kto wie - może.
Nasza znajomość trwała około 2 albo 3 lat. Na początku było fajnie. Dobrze sie dogadywaliśmy, a nawet bardzo dobrze. No niestety, wszystko co dobre kiedyś sie kończy - nasz znajomość sie skończyła, kilka dni temu. Dlaczego? Juz tłumaczę...

Któregoś tam dnia sobie rozmawialiśmy na fb jak normalni ludzie,a z racji tego, że dawno ze sobą nie rozmawialiśmy to fajnie sie rozmawiało. Rozmowa szła w dobrym kierunku, ale do czasu. Jak wspomniałam mu o moich znajomych, o takiej tam szkolnej paczce.... zaczęło sie....
Zaczął ich wyzywać. Nie było by w tym nic złego, gdyby ich znał, ale on ich nie zna. Nigdy ich nie poznał. Mimo to zaczął ich wyzywać. Wiedział, że ja nie lubię takiego zachowania. No i jakoś tak sie potoczyło, że nie wytrzymałam i postanowiłam zakończyć tą znajomość.
Znajomość była całkiem spoko. On mnie wspierał, martwił sie o mnie i ogólnie było git, no ale cóż.

Z drugiej strony bardziej poznałam jedną koleżankę i kolegę więc nie jest tak źle.

 Czasami trzeba coś poświęcić, żeby coś zyskać.   

Kto by pomyślał - znamy sie już około 5 lat, a dopiero teraz sie bardziej zakumplowaliśmy ^^

a teraz taka moja złota myśl ^^

Jeżeli ktoś bez powodu ma wyjebane na moich znajomych, 

których nie zna, 

to ja mam na niego wyjebane podwójnie"  



No to by było na tyle mojego życia, a teraz tradycyjnie nutka xD......


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz